Na pokuszenie recenzja filmu

Na pokuszenie (2017): Szkoła uwodzenia

Mało który reżyser potrafi tak dobrze portretować kobiety, ich zachowania i wzajemne relacje, jak robi to Sofia Coppola. Dlatego po słowach reżyserki „Między słowami”, która zapowiadała, że jej wersja adaptacji powieści Thomasa Culinana będzie opowiedziana tylko i wyłącznie z kobiecej perspektywy, można było przypuszczać, iż Na pokuszenie będzie co najmniej dobry filmem...

Czytaj dalej

To recenzja filmu

To (2017): Koulrofobia zaawansowana

To naprawdę dobry czas dla horrorów. Piszę te słowa z wielką radością jako fan gatunku i jednocześnie z ogromnym zaskoczeniem, zahaczającym wręcz o niedowierzanie. W końcu co jak co, ale w ostatnich latach kino grozy raczej nas nie rozpieszczało. Nie rozpieszczały nas również adaptacje powieści Stephena Kinga, bo tych dobrych, a przynajmniej przyzwoitych, (no może poza paroma wyjątkami) szukać...

Czytaj dalej

Annabelle Narodziny zła recenzja filmu

Annabelle: Narodziny Zła (2017): Naznaczona

Mając w pamięci jakim fatalnym filmem była pierwsza cześć Annabelle oraz zdając sobie sprawę jak mizerny poziom od jakiegoś czasu prezentują typowo komercyjne horrory, skłamałbym gdybym nie powiedział, że na Narodziny zła do kina szedłem jak na ścięcie. Na duchu i w wierze że nie będzie to kompletnie stracony czas, podtrzymywała mnie tylko widoczna w trailerach retro stylistyka do której mam...

Czytaj dalej

Mroczna wieża recenzja filmu

Mroczna wieża (2017): Demontaż całkowity

Na Mroczną wieżę specjalnie nie czekałem. Jednak mimo to, po słabym otwarciu miesiąca przez „Valerian i Miasto Tysiąca Planet” miałem cień nadziei, że film Nikolaja Arcela okaże się chociaż ciut lepszy. Tak, wiem, recenzje bynajmniej na to nie wskazywały, ale pomyślałem – przecież zawszę warto przekonać się samemu… Tylko że nie. Nie warto. Znacie takie filmy przy których...

Czytaj dalej

Valerian i Miasto Tysiąca Planet recenzja filmu

Valerian i Miasto Tysiąca Planet (2017): Pocztówka z kosmosu

W historii współczesnego kina było już wiele produkcji których głównym zadaniem było oszołomienie widza bogactwem kolorów, wizualnym przepychem i efektami specjalnymi. Wystarczy wspomnieć choćby takie space opery jak „Star Trek”, „Strażnicy Galaktyki” i „Gwiezdne wojny„. Autorskie filmy typu „Mad Max: Na drodze gniewu”, a nawet nieco bardziej przyziemne...

Czytaj dalej

Atomic Blonde recenzja

Atomic Blonde (2017): Mrs. Wick

W 2014 pewien ex kaskader pracował z Chadem Stahelskim (skąd inąd również byłym kaskaderem) nad filmem akcji, który niespodziewanie okazał się finansowym i artystycznym sukcesem. Tym kimś był David Leitch – reżyser Atomic Blonde, a wówczas jeden z ojców sukcesu bezwzględnego i zabójczego obrońcy praw zwierząt, „Johna Wicka”. Rok później do kin trafił inny akcyjniak, czyli...

Czytaj dalej

wojna o planetę małp recenzja filmu

Wojna o planetę małp (2017): Ape-calypse Now

Trylogia „Planety Małp” to ewenement, który na próżno porównywać z jakąkolwiek inną serią filmową. Okazuje się bowiem, że rebooty czasem mogą być czymś dobrym! Ba. Nawet bardzo dobrym. Wszystko zaczęło się w 2011 roku wraz z „Genezą”, która – coby dużo nie mówić – została przyjęta przez pamiętających kiczowate części z lat 60. widzów, z ostrożnym, a...

Czytaj dalej

To przychodzi po zmroku recenzja filmu

To przychodzi po zmroku (2017): Pozwól mi wejść

W ostatnim czasie, przy okazji pisania recenzji czy to udanych, czy tych niewykorzystujących swojego potencjału przedstawicieli kina grozy, niemal jak mantrę powtarzam, iż najlepsze horrory powstają w konwencji kina niezależnego. To przychodzi po zmroku Treya Edwarda Shults’a jest tej tezy idealnym potwierdzeniem. Szkoda tylko, że nieudolna kampania marketingowa tego filmu, tak mocno zaszkodziła jego...

Czytaj dalej