Song to Song recenzja filmu

Song to Song (2017): Tęskniąc za zwyczajnością

Nie ma na świecie drugiego takiego reżysera, który dzieliłby widownie tak jak robi to Terrance Malick. Dla jednych jest on bezkompromisowym artystą, którego filmy to prawdziwe perełki, ba, nawet małe dzieła sztuki, dla innych z kolei jest hochsztaplerem, który pod przykrywą artyzmu, ukrywa niemożliwą do przetrawienia pretensjonalność i hektolitry pseudofilozoficznego bełkotu. Podobnie będzie...

Czytaj dalej