To przychodzi po zmroku recenzja filmu

To przychodzi po zmroku (2017): Pozwól mi wejść

W ostatnim czasie, przy okazji pisania recenzji czy to udanych, czy tych niewykorzystujących swojego potencjału przedstawicieli kina grozy, niemal jak mantrę powtarzam, iż najlepsze horrory powstają w konwencji kina niezależnego. To przychodzi po zmroku Treya Edwarda Shults’a jest tej tezy idealnym potwierdzeniem. Szkoda tylko, że nieudolna kampania marketingowa tego filmu, tak mocno zaszkodziła jego...

Czytaj dalej