Mięso recenzja filmu

Mięso (2016): Na krwisto

Podobno na pierwszych pokazach Mięsa ludzie kurczowo łapiąc się za brzuch wybiegali z kina. Podobno niektórzy z nich nawet mdleli albo mieli trudności z utrzymaniem w żołądku świeżo strawionego pokarmu… Cóż, umiejętna reklama czy nie, ale właśnie wzbogacone o powyższe opisy nagłówki w recenzjach, zaintrygowały sporą rzeszę spragnionych nowych filmowych doświadczeń widzów. Skąd to...

Czytaj dalej

To recenzja filmu

To (2017): Koulrofobia zaawansowana

To naprawdę dobry czas dla horrorów. Piszę te słowa z wielką radością jako fan gatunku i jednocześnie z ogromnym zaskoczeniem, zahaczającym wręcz o niedowierzanie. W końcu co jak co, ale w ostatnich latach kino grozy raczej nas nie rozpieszczało. Nie rozpieszczały nas również adaptacje powieści Stephena Kinga, bo tych dobrych, a przynajmniej przyzwoitych, (no może poza paroma wyjątkami) szukać...

Czytaj dalej

Annabelle Narodziny zła recenzja filmu

Annabelle: Narodziny Zła (2017): Naznaczona

Mając w pamięci jakim fatalnym filmem była pierwsza cześć Annabelle oraz zdając sobie sprawę jak mizerny poziom od jakiegoś czasu prezentują typowo komercyjne horrory, skłamałbym gdybym nie powiedział, że na Narodziny zła do kina szedłem jak na ścięcie. Na duchu i w wierze że nie będzie to kompletnie stracony czas, podtrzymywała mnie tylko widoczna w trailerach retro stylistyka do której mam...

Czytaj dalej

Mroczna wieża recenzja filmu

Mroczna wieża (2017): Demontaż całkowity

Na Mroczną wieżę specjalnie nie czekałem. Jednak mimo to, po słabym otwarciu miesiąca przez „Valerian i Miasto Tysiąca Planet” miałem cień nadziei, że film Nikolaja Arcela okaże się chociaż ciut lepszy. Tak, wiem, recenzje bynajmniej na to nie wskazywały, ale pomyślałem – przecież zawszę warto przekonać się samemu… Tylko że nie. Nie warto. Znacie takie filmy przy których...

Czytaj dalej

To przychodzi po zmroku recenzja filmu

To przychodzi po zmroku (2017): Pozwól mi wejść

W ostatnim czasie, przy okazji pisania recenzji czy to udanych, czy tych niewykorzystujących swojego potencjału przedstawicieli kina grozy, niemal jak mantrę powtarzam, iż najlepsze horrory powstają w konwencji kina niezależnego. To przychodzi po zmroku Treya Edwarda Shults’a jest tej tezy idealnym potwierdzeniem. Szkoda tylko, że nieudolna kampania marketingowa tego filmu, tak mocno zaszkodziła jego...

Czytaj dalej

Uciekaj recenzja horroru

Uciekaj! (2017): Czarny w modzie

Oryginalny, nieszablonowy, trzymający w napięciu – nie są to raczej najpopularniejsze epitety którymi można opisać obecnie produkowane horrory. W większości przypadków należałoby je raczej określić jako sztampowe, przewidywalne i po prostu nudne. Jednak na szczęście od czasu do czasu, z reguły dzięki niezależnym albo debiutującym twórcom, zdarza się, że miłośnicy gatunku otrzymują w...

Czytaj dalej

Po tamtej stronie drzwi horror

Po tamtej stronie drzwi (2016): Przekraczając próg

Gdyby film Johannesa Robertsa był taki za jaki ewidentnie chce uchodzić, to mielibyśmy do czynienia z nie najgorszym, a być może nawet najlepszym horrorem roku. Niestety, porównania do „Szóstego zmysłu” Shyamalana są mocno przesadzone, żeby nie powiedzieć – absurdalne. Nie oznacza to jednak, że Po tamtej stronie drzwi jest kompletną klapą. Produkcja brytyjskiego reżysera broni się...

Czytaj dalej

Baba Jaga recenzja filmu

Baba Jaga (2016): Słowiański demon

Jest wiele rodzajów horrorów. Jedne – tak jak choćby ostatnio recenzowane „Zło we mnie” – bazują na intrygującej narracji, nieustającemu napięciu, gęstej atmosferze i nieoczywistej fabule. Drugie z kolei, funkcjonują jako typowe straszaki przepełnione jumpscare’ami i w zamiarze mającymi wywołać gęsią skórkę pokracznymi, chuderlawymi potworami. Baba Jaga zdecydowanie...

Czytaj dalej