Oscary 2016: Podsumowanie ceremonii

Jak co roku, jednego dnia oczy wszystkich zwrócone są w stronę Dolby Theatre w Los Angeles. Na czerwonym dywanie brylują gwiazdy ubrane w najdroższych i najbardziej prestiżowych domach mody , a poza nim w najróżniejszych opiniach i typowaniach prześcigają się dziennikarze na całym świecie. Zwraca się uwagę na najmniejsze szczegóły, kto co powie, co ubierze, komu podziękuje jak dostanie nagrodę. To wszystko to jednak tylko otoczka, otoczka z której słyną Oscary, a która mi osobiście wydaje się najmniej istotnym elementem tego wieczoru. Przecież najważniejsze jest chyba… Czy Leo w końcu dostanie swojego Oscara?!

W tym roku za sprawą braku nominacji dla czarnoskórych aktorów i twórców filmowych, emocje wokół Oscarów były wyjątkowo napięte. Delikatność tematu postawiła Chrisa Rocka – amerykańskiego komika prowadzącego galę, w wyjątkowo trudnym położeniu. Wyzwaniu jakie przed nim postawiono, podołał na trójkę z plusem. Niestety, o ile na początku jego żary i apele dotyczące równości rasowej były jak najbardziej zrozumiałe, to sprowadzenie dyskusji tylko do jednego tematu sprawiło iż prowadzenie gali wypadło dość monotonnie, żeby nie powiedzieć nudno. Kilka suchych żarów w stylu „za chwile nagrodę wręczy biały człowiek”, albo „jak późna już godzina” to zdecydowanie za słabo. Nie lubię gdy prowadzący stara się być gwiazdą wieczoru, ale podoba mi się gdy jego monologi albo autentycznie śmieszą, albo przejmują. Mam nadzieję że w przyszłym roku Akademia wróci  do opcji z Ellen DeGeneres, która w mojej ocenie w 2014 roku sprawiała się o wiele lepiej, niż Chris w roku obecnym. A teraz mój osobisty apel: Nawet kiepskie dowcipy i monotematyczność prowadzącego wypadała świetnie, przy tym co Pani Ania wyprawiała w oscarowym studiu Canal +. Błagam, niech za rok wyślą tam kogoś kompetentnego, bo od tego co Anna Wendzikowska wygadywała w przerwach między ceremonią, aż bolały uszy.

Ale wróćmy do ceremonii, a konkretnie do tego jej elementu który Nas, fanów kina, interesuję najbardziej. Rozstrzygnięcia tegorocznych Oscarów były dość przewidywalne. Większość moich przed oscarowych typowań sprawdziła się. Na szczęście (a w jednym przypadku na nieszczęście) było kilka niespodzianek! Zobaczmy więc kto i za co dostał nagrodę, oraz jak to się ma do moich wcześniejszych przewidywań…

NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY

Zwyciężył: A Girl in the River: The Price of Forgiveness

NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI

Zwyciężył: Stutterer

NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY

Zwyciężył: Niedźwiedzia opowieść

NAJLEPSZY PEŁNOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY

Zwyciężył: Amy

NAJLEPSZY DŹWIĘK

Zwyciężył: Mad Max: Na drodze gniewu

NAJLEPSZY MONTAŻ DŹWIĘKU

Zwyciężył: Mad Max: Na drodze gniewu

NAJLEPSZY MONTAŻ

Zwyciężył: Mad Max: Na drodze gniewu

NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA

Faworyt Filmoholka: Mad Max: Na drodze gniewu 
Typowany do zwycięstwa: Mad Max: Na drodze gniewu
Zwyciężył: Mad Max: Na drodze gniewu

NAJLEPSZE KOSTIUMY

Faworyt Filmoholka: Mad Max: Na drodze gniewu albo Ex Machina
Typowany do zwycięstwa: Mad Max: Na drodze gniewu
Zwyciężył: Mad Max: Na drodze gniewu

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA

Faworyt Filmoholka: Mad Max: Na drodze gniewu 
Typowany do zwycięstwa: Mad Max: Na drodze gniewu
Zwyciężył: Mad Max: Na drodze gniewu
mad-max-fury-road-set-design-008

Często w Oscarowych rozdaniach występuje właśnie taki film jak „Mad Max”. Film który zgarnia niemal wszystkie Oscary w kategoriach technicznych. Czy to „Grawitacja”, czy „Avatar” , czy „Grand Budapest Hotel”. W tym roku tą role przejął właśnie film George Millera zgarniając aż 6 statuetek. Gratulacje, bo to najwięcej w tegorocznej gali. Sam uważam, że kategorie te są dość mocno niedoceniane, a przecież na przykładzie takich filmów widać, jak istotnym elementem są właśnie kostiumy, charakteryzacja, dźwięk, montaż, itp. itd. Problem w tym, że są to elementy na które najmniej zwracamy uwagę w filmie.

NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE

Faworyt Filmoholka: Mad Max: Na drodze gniewu albo Ex Machina
Typowany do zwycięstwa: Mad Max: Na drodze gniewu
Zwyciężył: Ex Machina

Typowałem zwycięstwo „Mad Maxa” ale jako cichego faworyta stawiałem obok niego właśnie „Ex Machina”. Panuje wyraźna moda i tendencja na docenianie nienachalnych i subtelnych efektów specjalnych w filmie, a te w „Ex Machina” z pewnością do takich należą. Mimo to spora niespodzianka że film Alexa Garlanda zabiera statuetkę Maxowi z przed nosa.

NAJLEPSZA PIOSENKA

Zwyciężył: „Writing’s on the Wall”, wyk. Sam Smith (Spectre)

Totalne nierozumienie…

NAJLEPSZE ZDJĘCIA

Faworyt Filmoholka: Emmanuel Lubezki (Zjawa)
Typowany do zwycięstwa: Emmanuel Lubezki (Zjawa)
Zwyciężył: Emmanuel Lubezki (Zjawa)

Inaczej być nie mogło. Meksykański operator filmowy przechodzi do historii Oscarów zdobywając aż trzy statuetki pod rząd! To z pewnością dekada Lubezkiego i nie ma się czemu dziwić, robi obłędną robotę. Każde jego zdjęcia stanowią osobnego bohatera filmu. Emmanuel podziękował za statuetkę i pogratulował konkurentom świetnej pracy. „Kocham waszą pracę” mówił, i nie ma w tym ani krzty lizusostwa czy fałszu, bo faktycznie, w tym roku stawka była bardzo mocna.

NAJLEPSZA MUZYKA ORYGINALNA

Faworyt Filmoholka: Ennio Morricone (Nienawistna ósemka)
Typowany do zwycięstwa: Ennio Morricone (Nienawistna ósemka)
Zwyciężył: Ennio Morricone (Nienawistna ósemka)

Chyba najbardziej poruszający moment gali. Mocno wzruszony włoski kompozytor otrzymał nagrodę Akademii za muzykę do filmu Tarantino Nienawistna ósemka. Co ciekawe otrzymał ją po wcześniejszym zdobyciu Honorowego Oscara za całokształt twórczości. Da się? Da!

NAJLEPSZY DŁUGOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY

Faworyt Filmoholka: W głowie się nie mieści albo Anomalisa
Typowany do zwycięstwa: W głowie się nie mieści
Zwyciężył: głowie się nie mieści

Wiadmo, jak Pixar jest nominowany to dostaje statuetkę. Dominacja Disneya trwa i zdaje się nie mieć końca. Fajne by było docenienie Anomalisy ale to chyba zbyt poważne kino jak na tą kategorie. Niemniej jednak, statuetka jak najbardziej zasłużona. Przepiękna animacja i genialna fabuła.

NAJLEPSZY FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

Faworyt Filmoholka: Syn Szawła (Węgry)
Typowany do zwycięstwa: Syn Szawła (Węgry)
Zwyciężył: Syn Szawła (Węgry)

Niektórzy stawiali na tureckiego „Mustanga” ale chyba tylko nieliczni na prawdę w to wierzyli. Wiadome było, że chyba tylko katastrofa może odebrać filmu László Nemesa statuetkę w tej kategorii. Mądra przemowa reżysera i brawo dla Węgier dla drugiego w historii Oscara.

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Faworyt Filmoholka: Pokój
Typowany do zwycięstwa: Pokój
Zwyciężył: Big Short

Typowałem Pokój ale scenariusz Charles’a Randolpha i Adama McKay’a też było w gronie moich faworytów. Świetny film, który dzięki dobremu scenariuszowi tłumaczy rzeczy tak trudne jak giełda i ekonomia, w łatwy i przystępny sposób.

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY

Faworyt Filmoholka: W głowie się nie mieści
Typowany do zwycięstwa: Spotlight
Zwyciężył: SpotlightSpotlight

Do przewidzenia, zasłużona statuetka. Szkoda że nie „W głowie się nie mieści” ale to chyba od początku były tylko moje pobożne życzenia.

NAJLEPSZY REŻYSER

Faworyt Filmoholka: George Miller (Mad Max: Na drodze gniewu) albo Tom McCarthy (Spotlight)
Typowany do zwycięstwa: Alejandro González Iñárritu (Zjawa)
Zwyciężył: Alejandro González Iñárritu (Zjawa)

Szkoda że Akademia nie miała na tyle odwagi i nie nagrodziła George Millera za „Mad Maxa”, ale to było do przewidzenia. Jak dla mnie niezasłużona nagroda, bo Zjawa istnieje przede wszystkim dzięki Lubezkiemu.

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA

Faworyt Filmoholka: Alicia Vikander (Dziewczyna z portretu)
Typowana do zwycięstwa : Alicia Vikander (Dziewczyna z portretu)
Zwyciężyła: Alicia Vikander (Dziewczyna z portretu)

AppleMark

Wygrała moja faworytka i chyba innego wyjścia być nie mogło. Osobiście bardziej podobała mi się w swojej kreacji w „Ex Machina”, ale w „Dziewczyna z portretu” też była perfekcyjna. Statuetkę odebrała od J.K. Simmons i nie kryła szczerego zdziwienia. Na koniec przemowy wyznała że nigdy nie myślała że otrzyma Oscara. Lubię tą aktorkę, przyjemnie będzie ją częściej oglądać na ekranie. Bo po tej nagrodzie innego wyjścia nie widzę.

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY

Faworyt Filmoholka: Tom Hardy (Zjawa) albo Sylvester Stallone (Creed)
Typowany do zwycięstwa: Sylvester Stallone (Creed)
Zwyciężył: Mark Rylance (Most szpiegów)

Największe rozczarowanie gali. Dość że najmocniej obsadzona kategoria, to w mojej opinii pan Mark był w niej najsłabszy. Szkoda Sylvka, szkoda Hardy’ego. Kompletnie nie rozumiem tego rozstrzygnięcia.

NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

Faworyt Filmoholka: Brie Larson (Pokój)
Typowana do zwycięstwa : Brie Larson (Pokój)
Zwyciężyła: Brie Larson (Pokój)

Cieszy mnie to rozstrzygnięcie i chyba nie muszę tutaj wiele komentować. Statuetkę pięknie wyglądającej aktorce wręczył Eddie Redmayne.

NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY

Faworyt Filmoholka: Leonardo DiCaprio (Zjawa) 
Typowany do zwycięstwa: Leonardo DiCaprio (Zjawa)
Zwyciężył: Leonardo DiCaprio (Zjawa)

No i stało się to co stać się musiało. Ogłaszamy koniec internetów, koniec memów, koniec kąśliwych komentarzy, koniec pewnej ery dla kinomanów. Leonardo DiCaprio dostał wreszcie Oscara. A co najlepsze, otrzymał go za rolę która nie jest nawet w pierwszej trójce jego najlepszych kreacji aktorskich. Ale to nie istotne, ważne że w końcu ją otrzymał. Aktor otrzymujący z rąk ubiegłorocznej triumfatorki Julianne Moore swojego długo wyczekiwanego Oscara, nie krył szczerej radości. W swojej przemowie podziękował bliskim, reżyserowi Alejandro Iñárritu, przyjacielowi Tomu Hardy’emu, rodzinie, ale nie zapomniał również wspomnieć o swoim mentorze i niejako ojcu wielu jego aktorskich sukcesów -Martinie Scorsese. Zwrócił również uwagę na problemy klimatyczne z jakimi obecnie boryka się Ziemia, i apelował aby nie brać jej za pewnik, tak samo jak On nie bierze za pewnik wczorajszego wieczoru. Piękna, rzeczowa i społecznie zaangażowana przemowa, brawa. My się cieszymy z Leonardo, ale Akademia powinna się wstydzić, że zajęło jej to aż tak długo.

NAJLEPSZY FILM

Faworyt Filmoholka: Pokój  
Typowany do zwycięstwa: Zjawa 
Zwyciężył: SpotlightSpotlight

Największa niespodzianka tegorocznej gali. Chyba większość typowała do tej statuetki mocno lobbowaną Zjawę, a jednak, suprise! Statuetkę z rąk wręczającego w tym roku Morgana Freemana (symboliczny gest ze strony Akademii) otrzymał Spotlight. Wygrał temat i rzetelne kino. Mimo iż moim ulubionym z nominowanych filmów był Pokój to wygrana filmu Toma McCarthy’ego jak najbardziej mnie satysfakcjonuje i szczerze cieszy. W końcu porusza on temat o którym powinno się mówić, mówić głośno i wyraźnie, a nie zamiatać pod dywan. Mocny sygnał z Hollywood w stronę Kościoła i Watykanu.

SKUTECZNOŚĆ TYPÓW FILMOHOLIKA:

Faworyci Filmoholka: 11/16
Typowani zwycięzcy: 12/16

Jak widać moje typowania sprawdziły się dość dobrze. Z jednej strony to cieszy, z drugiej niestety świadczy o przewidywalności gali. To jednak mylny obraz i błędne założenie, ponieważ te niespodzianki nastąpiły właśnie w najważniejszych kategoriach i niewątpliwie mnie zaskoczyły. Na pewno wielkim przegranym tegorocznych Oscarów jest „Marsjanin” Ridleya Scotta i „Brooklyn” Johna Crowleya. Wśród aktorów najbardziej żal mi Sylvestra Stallone. No bo jak nie teraz to kiedy?! Na tym skończę tegoroczne oscarowe podsumowanie, a na koniec zapraszam do oglądnięcia kilku zdjęć z gali rozdania Oscarów 2016.

GALERIA:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.


CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI I CIEKAWYCH ZESTAWIEŃ? POLUB NAS I BĄDŹ NA BIEŻĄCO: